Ostatnie Wpisy

WRZ

09

linkologia.pl spis.pl
 

Nagle doszło do niej, że to miłość. Przecież jej myśli nie odbiegają od niego na krok. Nie ma sekundy, by o nim nie myślała. Chciała z nim spędzać każdą wolną chwilę. Kochała go z całego serca. Miała jednak pewien sekret, o którym nie mogła mu powiedzieć. Nie była w stanie. Co spotkanie zabierał ją w magiczne miejsca gdzie każda chwila trwała wiecznie. Dla niej czas przy nim nie istniał. Gdy nastawała chwila pożegnania bez wątpienia zaczynała tęsknić od ostatniego spojrzenia. Nie chciała wypuszczać go z ramion. On jednak nie był świadom pewnej ważnej rzeczy. Tak ich życie się toczyło długimi miesiącami. Zwiedzali świat i robili pamiątkowe zdjęcia. Jej marzeniem było stworzenie albumu z ukochanym i pochwalenie się dzieciom. Chciała żyć pełnią życia. Chciała spełniać marzenia aż do pewnego dnia gdzie wszystko zniknęło. On już nie mógł się przejrzeć w jej oczach a ona już nigdy miała nie wydać z siebie słowa. Korzystała z każdej chwili z nim. Nie chciała go stracić. Życie okazało się nie być na tyle łaskawe, by pożegnać się z nim ten ostatni raz. Odeszła na zawsze a on już nigdy nie zasmakuje ciepła jej ust.
~Diablica

diablicar1   tagi:

WRZ

07

linkologia.pl spis.pl
 

Wszędzie panował chaos. Było ciemno, pusto. Wiatr gwizdał ciche melodie smutku. Księżyc zapowiadał piękną, gwieździstą noc. Nie było żywej duszy. Jedynie rozbite szkło pod nogami dawało znaki o jakimkolwiek życiu. Szłam i widziałam strach. Był schowany w każdym zaułku. Ja jednak się nie bałam, szłam dalej. Gdy już dotarłam to zastałam jedynie burdel w mieszkaniu. Nie było w nim nic prócz ciemności. W całym mieście panował brak światła. Wszyscy ludzie byli martwi cali lub w strzępach. Co takiego się stało przez ten miesiąc? Przecież to było spokojne, wesołe miasteczko z ludźmi w pośpiechu. Gdzie się podziało życie? Próbowałam znaleźć jakieś wskazówki, ale nic z tego. Wszystkie próby na marne. Myślałam, że czas wojny już dawno się zakończył, ale chyba to nie był koniec ostateczny. On dopiero miał nadejść. Postanowiłam pójść w moje ulubione miejsce nad wodą. Tam również nikogo nie było. Piękny widok oświetlonego miasta zniknął. Została ciemność i pusta przestrzeń. Siwy dym jeszcze unosił się nad niektórymi domami. Niestety nie był to dym opału a już tylko spalonych domów. Księżyc odbijał się w tafli wody dając dodatkowe światło. Zostałam sama. Tego się najbardziej obawiałam po powrocie. Nie zostało już nic prócz szukania kogoś żywego z marną nadzieją, że rodzina przeżyła. Muszę dowiedzieć się co takiego się działo podczas mojej nieobecności. Czy to już nastał własnie koniec świata? Mojego świata? Czy całe szczęście i wszystkie marzenia mnie właśnie opuściły?

~Diablica

diablicar1   tagi:

Archiwum

Kalendarz

pn wt sr cz pt so nd
2930311234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293012

Ksiega gości

Księga gości

Kategorie postow

Brak kategorii

lets | babanwy | porazka-emigracyjna | dandi87 | czytanie-z-pasja | Mailing